Skocz do menu

Blog

  • Użytkownik + HTML = Zło

    Dodano:
    November 13th, 2007
    Kategorie:
    ftp/www and webdesign

    Wiele aplikacji pozwala na dowolne wprowadzanie danych przez użytkowników, dotyczy to sklepów internetowych, CMS-ów, systemów aukcyjnych itd. Z racji ograniczonych możliwości narzędzi działających przez stronę WWW, twórcy pozwalają na wstawianie własnego kodu HTML.

    To co potrafią sobą reprezentować tak stworzone “strony”, może przyprawić o mdłości: wielkie czcionki, agresywne kolory (ze wskazaniem na czerwony) i krzykliwe hasła. Szczególnie jest to widoczne na wszelkiej maści systemach aukcyjnych, np. ebay, Allegro. Często po odwiedzaniu stron sprzedawców muszę chwilę dochodzić do siebie.

    Niechlujny wygląd to stosunkowo małe zmartwienie, świadczy tylko niskim poziomie poczucia estetyki twórcy, dużo gorzej ma się ze stroną techniczną. Trudno wymagać by zwykli ludzie potrafili skonstruować prawidłowy kod HTML, co może prowadzić nie tylko do nieprawidłowego wyglądu wprowadzanego fragmentu, ale co gorsza rozpadania się całej strony WWW. Do tego ludzie często chcą wklejać eksport do HTML-a z dokumentu stworzonego w procesorze tekstu i tu też zdarzają się problemy, często tak stworzone konstrukcje to prawdziwe potworki.

    Przy okazji chciałbym zaznaczyć to że, nie ma możliwości technicznej bezpośredniego skopiowania sformatowanego tekstu w procesorze tekstu do pola w oknie przeglądarki, skopiowany tekst utraci formatowanie. Procesory tekstu i przeglądarki HTML to dwie całkiem różne technologie, mimo że często pozwalają na osiągnięcie wizualnie zbliżonych efektów. Pomijając całkowitą niezgodność formatu, sposób wyświetlania tekstu jest inny. Kod HTML jest przygotowany do wyświetlania na ekranie o różnej wielkości w orientacji poziomej, zaś w procesorach tekstu tworzy się tekst przygotowany do kartki o stałym rozmiarze i orientacji pionowej.

    Zespół tworzący WEGO, mając tą wiedzę, w dawnych wersjach aplikacji wprowadził procesor wiki, po to by osoba edytująca nie mogła nic popsuć. W końcu nie po to płacicie grube pieniądze grafikowi za projekt, by wasz pracownik wstawił w tekście duży, migający, czerwony napis. Składnia wiki pozwalała na tworzenie ładnych akapitów tekstu, ale bez nadmiernej ingerencji w ich wygląd. Niestety do niektórych racjonalne tłumaczenia nie trafiały i zgodnie z hasłem “nasz klient, nasz pan” zamieniliśmy wiki na edytor wizualny TinyMCE (istnieje możliwość kopiowaniu tekstu z MS Worda, w pewnym zakresie, za pomocą specjalnej opcji), byście nie musieli używać HTML-a

    Nic nie wskazuje, by sytuacja miała się szybko zmienić, wielu zapewne jest przekonanych o tym, że wstawianie własnego HTML-a to zaleta a nie wada. Postawny sprawę jasno, taka cecha to niedoróbka po stronie twórców aplikacji, a to że Allgero popełniło ten sam błąd co ebay nie jest żadnym argumentem.

    Comments

  • Komentarze (RSS)

    Trackback Address

  • No Comments
  • Leave a Reply