-
Nie robimy stron Web 2.0
- Dodano:
- November 21st, 2007
- Kategorie:
- różne
Wiele agencji interaktywnych chwali się, że tworzą strony internetowe zgodnie ze “standardem” Web 2.0. Web 2.0 stało się słowem kluczem – gładkim hasłem mieszającym w głowach klientom i przywołującym błogostan na twarzach blogerów z gimnazjum. Od chwili powstania tego “standartu”, traktuję go tak jak swojego czasu określenie “komputer multimedialny” – ze sporym dystansem.
Mniej = więcej – unikanie atakowania użytkownika dużą ilością (zbędnej) treści.
To niezwykłe, że do tego odkrycia konieczni byli wielcy “specjaliści” i wiele lat pracy, mimo że przeciętny człowiek zauważa to samo po trzech miesiącach od podłączenia do Sieci. Strony internetowe niektórych firm czy instytucji są tak pogmatwane, że znalezienie szukanej informacji trzeba okupić migotaniem serca i stratą znacznej ilości czasu. Przodują tu operatorzy komórkowi, banki i molochy telekomunikacyjne – firmy które o ironio stać na porządne strony internetowe, ale widać tańsze jest utrzymywanie BOK-u (sfrustrowani Internauci w końcu dzwonią). Powiedzmy sobie jasno, do stworzenia wygodnej i przejrzystej witryny nie jest konieczne żadne Web 2.0, wystarczy zdrowy rozsądek i spytanie o zdanie kilku przypadkowych użytkowników.
Treść generowana przez użytkownika
Strony przedsiębiorstw nie są miejscem do dodawania treści przez użytkowników Internetu, czy może coś przegapiłem?
Schludny wygląd graficzny
Na stronach Web 2.0 dominują pastelowe kolory, zaokrąglone rogi oraz refleksy świetlne. Ładnie to wygląda na blogu hodowcy rybek akwariowych, ale strony przedsiębiorstw zwykle nie mogą sobie pozwolić na takie pomysły. Kolorystyka strony korporacyjnej jest dostosowana do logotypu i pewnego założonego wizerunku firmy. Specyficzny wygląd graficzny nie jest standardem lecz modą, a ta jak wiadomo przemija, wygląd serwisu powinien być ponad trendami – schludny i elegancki.
Sam pomysł na Web 2.0 jest dosyć dobry, gdyż zachęca twórców stron do myślenia, jednak niektórzy zrozumieli to inaczej, sądzą że chodzi o bezkrytyczne kopiowanie pomysłów. Web 2.0 słabo sprawdza się w serwisach korporacyjnych, jest dobry na blogach czy innych serwisach społecznościowych. My nie robimy stron Web 2.0, zamiast tego staramy się robić strony przejrzyste, użyteczne, estetyczne i “z głową”, z resztą oceńcie to sami.
-
Komentarze (
)-
fannet napisał(a) Aug 7th, 2008 at 20:29:
Nieco dziwny wpis… zgodzę się z tym że “Strony przedsiębiorstw nie są miejscem do dodawania treści przez użytkowników Internetu”… faktycznie …
… ale to “Kolorystyka strony korporacyjnej jest dostosowana do logotypu i pewnego założonego wizerunku firmy.” jest to według mnie beznadziejny pomysł… mi jako internaucie i potencjalnemu klientowi znudziły się tysiące stron różnych firmy z prawie takim samym wyglądem… np. strony oferujące hosting… w większości przypadków jest prosty schemat, jakieś tło pod fotki dwóch do czterech serwerów… lub czasem ewentualnie uśmiechnięta pani…
… najlepiej tworzymy strony takie aby użytkownik wiedział że to strona firmowa i nie połapał się gdzie co jest, jakaś pani poprawiona w photoshopie będzie się uśmiechać i oślepiać użytkownika, czcionka będzie tak mała że osoby słabo widzące zjednają monitor ze swoją głową …
nie mówię twierdzę że strony różnych przedsiębiorsw to tylko zło, w web 2.0 chodzi głównie o tworzenie stron na których treść jest generowana dynamicznie przez użytkowników…
Ostanie zdania są ładne, ale troszkę nie sprawdzają się w portfolio…
witryny przedsiębiorstw powinny być inowacyjne, tworzone zgodnie ze standardami (tak żeby była widoczna nie tylko graficznie), mieć dużą i przejrzystą czcionkę… i głównie służyć internaucie, ponieważ zadowolony klient jest najlepszą reklamą…
pozdrawiam i życzę miłego dnia,
Lukasz -
qwiat napisał(a) Aug 8th, 2008 at 09:48:
Masz rację Lukaszu, ani uśmiechnięta pani z BOK-u, ani Web2.0 nie zastąpią zdrowego rozsądku. Musisz pamiętać, że to jak wygląda serwis WWW głównie odpowiada zleceniodawca serwisu: nasz klient nasz pan. Chodzi o to, że hasło Web2.0 zaczyna być używane do mieszania ludziom w głowach.
-
-
Leave a Reply

